
„Shadowzone” to tania, niskobudżetowa kinówka science fiction z horrorowym motywem z 1990 roku, która jest w rzeczywistości całkiem przyjemnym, małym filmem B. Fabuła to w zasadzie tylko kupa bzdur, ale naprawdę spodobała mi się klaustrofobiczna atmosfera i nastrój, a w całym filmie pojawiają się całkiem zabawne momenty. Nie nazwałbym „Shadowzone” dobrym filmem, ale to bezmyślna zabawa na najlepszym poziomie. Jeśli oglądałeś któreś z innych filmów z kolekcji „Grindhouse collection” od 88 Films, prawdopodobnie wiesz, na co się porywasz 😊 OCENA: ⭐️⭐️⭐️