
„The Last Outlaw” to film telewizyjny z połowy lat 90., o którym nikt już chyba nie pamięta, a szkoda, bo to naprawdę całkiem przyjemny western. Pod względem fabuły nie ma w nim nic nadzwyczajnego ani oryginalnego, ale tempo jest szybkie i wciągające, a ogromną część uroku stanowią zwłaszcza występy mocnej obsady. To zabawny i niemal zapomniany western, który naprawdę warto obejrzeć, jeśli nadarzy się okazja! Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł podnieść mój VHS do DVD lub Blu-ray... 😊