
Dziś wieczorem obejrzałem „FPS: First Person Shooter”. To dziwny, mały niemiecki film akcji/horror inspirowany starymi grami FPS jak „Doom”, „Duke Nukem 3D” i „Blood”. Pragnie być zabawny, krwawy i przesadzony, ale ograniczenia budżetu i brak dobrego scenariusza zabijają nastrój. Z jakiegoś powodu film również ciągle łamie iluzję doświadczenia w FPS-ie i to prawdopodobnie było największym odpychaczem dla mnie. Jest kilka zabawnych i interesujących momentów w „FPS”, ale pod koniec zaczynał się robić bardzo nużący. Jeśli szukasz zabawnego filmu akcji nakręconego z perspektywy pierwszej osoby, powinieneś obejrzeć „Hardcore” aka „Hardcore Henry”, a dla miłośników horroru „[Rec]” jest bardziej odpowiednim kandydatem 😊