
część 3; „Hard to Kill” prawdopodobnie jest jednym z najlepiej znanych filmów Seagala i zdecydowanie z dobrego powodu, bo to cholernie zabawny, wczesno-90- wieczny thriller akcji. Fabuła bywa trochę głupiutka, ale sceny akcji są zabawne i po prostu trzeba kochać tę przytłaczającą ilość macho postawy. To nie mój ulubiony film Seagala, ale na pewno znajduje się w mojej top 5 😊