
„Dead Trigger” to bezmózgowy film z nurtu B‑-movie luźno oparty na tej samej nazwie mobilnej grze. W zasadzie to kolejny niskobudżetowy film zombie wypełniony stereotypami, złymi aktorskimi kreacjami i leniwymi scenami akcji. W odpowiednim nastroju mogą być jakieś przyjemne momenty, ale ogólnie jest do bani i rzadko wart zachodu, nawet dla fanboya Dolpha Lundgrena jak ja 😊 OCENA: ⭐️1/3