
Dziś ponownie obejrzałem „Steel”. To zabawny komiksowy film z 1997 roku z udziałem legendy NBA Shaquille O’Neala. Opowiada o postaci z DC Comics o tym samym imieniu i pomimo kiepskiej reputacji uważam, że film ma kilka zabawnych i rozrywkowych momentów także. Jasne, niektóre dialogi i gra aktorska są całkiem żałosne, a historia jest co najmniej połowicznie dopracowana, ale w dość dziwny sposób lubię od czasu do czasu ponownie wrócić do „Steel”. To zły film, ale także zabawny powrót do przeszłości ze wszystkimi swoimi wadami i dziwactwami 😊