
Znalazłem dzisiaj APEFACE za połowę ceny, więc postanowiłem w końcu to kupić. Nie ma to tyle zabawy co Prime Masters, ale wciąż to całkiem ładny kawałek. Nostalgia wygrała, bo miałem G1 Apeface aż do kilku lat temu, kiedy go sprzedałem. Cóż, żyje się i uczy. Podsumowując, ten gość jest całkiem fajny