
Oto mój odrestaurowany G1 STARSCREAM w trybie „bot”. Brakuje tylko Null Rays... ale biorąc pod uwagę, że ich ceny są porównywalne do złota, będę musiał się pogodzić z ich brakiem. Mam co prawda repliki naklejek na bocznych partiach tułowia, ale nigdy nie byłem ich fanem, więc je zlikwidowałem (tak jak zrobiłem to z moim G1 THRUST w ’85). W każdym razie, bardzo zadowolony z efektu. Dzięki jeszcze raz dla @damo1z za dawcy ‘Screamer, który zainspirował tę podróż. To był przyjemny proces.