
Kiedy parzyłem w shed mojej mamy kilka lat temu, natknąłem się na mój stary DATSUN 126X z 1975 roku. Miałem go od nowości i to prawdziwy ocalały egzemplarz, pomimo że był mocno wyśmiany w odległej przeszłości. Przypuszczam, że był gdzieś depnięty, bo tylna klapa jest urwana, a dach lekko wygięty. Ten samochód to czysta nostalgia i jestem na siebie wściekły, bo miałem szansę kupić świeżutki egzemplarz kilka tygodni temu, ale głupio nie zrobiłem. Zastanawiam się, co zrobić z tym: zostawić go takiego, jakim jest, ze swoją starzeniem, patyną i blaskiem, czy rozebrać go i zrobić z niego pół-własnorny „semi-custom”. Co myślisz?