
Znalazłem ten Micromaster Team całkiem przypadkowo kilka dni temu. Przestrzegałem się, że ich dostrzeżenie w sklepach detalicznych będzie mało prawdopodobne. W każdym razie, BIG DADDY (tak, pudełko nazywa go „Daddy-O”, ale to „Big Daddy”) i TRIP-UP są całkiem fajni. Prawdopodobnie nie tak dobrzy jak ich koleżanki z fali Decepticon w Growl i Bombshock, ale wciąż całkiem fajni. Big Daddy wyróżnia się, zwłaszcza że Trip-Up spełnia swoją nazwę, będąc naprawdę uciążliwym do ustawienia. Jakie masz wrażenia?