
Właśnie ponownie obejrzałem "Young Einstein". Uroczo dziwaczna i zabawna komedia z późnych lat 80. Nie jest to zbyt spójny film i na pewno mógłby mieć lepszą historię, ale zawsze wywołuje u mnie uśmiech na twarzy. Naprawdę wybuch przeszłości i cholernie zabawny 😊