
Właśnie oglądałem "Creepozoids". Trashowy, ale częściowo przyjemny niskobudżetowy film science fiction horror z 1987 roku. Jak można się spodziewać, fabuła prawie nie istnieje, a większość aktorstwa jest okropna, ale niektóre efekty stworów są całkiem niezłe jak na taki film typu B. To nie jest dobry film pod żadnym względem, ale potrafi dostarczyć kilka zabawnych momentów i przy czasie trwania zaledwie 69 minut nie jest to strasznie męcząca przygoda do oglądania 😊