
Tonight I watched "Targets". Fantastyczny thriller z lat 60-tych, o którym nikt nigdy nie wspomina. Jest pełen napięcia i stosunkowo powolnie się rozwijająca fabuła. Boris Karloff, jak zwykle, rewelacyjny, a finał na kinie typu drive-in to naprawdę wyśmienity kawałek kina. Niedoceniany klasyk!😊