
Dzisiaj wieczorem oglądałem "Salvage". Całkiem niezły, mały brytyjski thriller grozy niezależny. Ma dość powoli rozwijającą się fabułę, a pierwszy akt wydaje się nieco nużący, ponieważ dramat między postaciami jest nieco mdły, ale na szczęście udaje mu się zbudować napięcie w końcówce. Z pewnością mogłoby być kilka większych zwrotów akcji i kilka dopracowanych detali, aby naprawdę zapadł w pamięć, ale warto obejrzeć dla szybkiej dawki grozy 😊