
Właśnie ponownie obejrzałem "Black Christmas". Ten klasyk z 1974 roku zdecydowanie należy do moich ulubionych filmów grozy o tematyce świątecznej ze wszystkich czasów. Ma bardzo wysoki poziom napięcia i trzyma mnie na krawędzi siedzenia przez całą historię, a w finale zawsze czuję dreszcze. Świetny film!😊