
Dzisiaj ponownie obejrzałem „Urban Legends: Final Cut”. To przyzwoity sequel, który wyraźnie zbliża się do „Scream” dzięki fabule na uczelni filmowej i zamaskowanemu zabójcy. To nie jest wybitny film, ale jest kilka dobrze zrobionych scen i całkiem niezłe napięcie. Zapominalny i stereotypowy, ale wart obejrzenia, jeśli podobał Ci się oryginał 😊