
Dziś wieczorem ponownie obejrzałem "Big Game". Humorystyczny, lekki i niezwykle wciągający film akcji przygodowy. To prawie jak hołd dla podobnych filmów z lat 80. i 90., i z pewnością przekonały mnie jego fajne wizualizacje, dobre występy i przyjemny ton. Fabuła jest dość oklepana i niezbyt zapadająca w pamięć, ale postacie są intrygujące i jest świetna chemia między Samuel L. Jacksonem a młodym fińskim aktorem Onni Tommila. Dobry film! 😊