
Właśnie ponownie obejrzałem "Captain America: The First Avenger". Byłem tak podekscytowany tym filmem w 2011 roku i na szczęście nie zawiodłem się, wychodząc z kina. Mimo to uważam, że to nie doskonały film. Fabuła jest całkiem przekonująca, ale podczas ostatniej trzeciej części traci koncentrację, a finał nie wydaje się tak satysfakcjonujący, jak mógłby. Sceny akcji są zabawne, a Chris Evans naprawdę błyszczy w głównej roli. To zabawny film, ale wolę jednak sequeli😊