
Właśnie obejrzałem „Crawl or Die”. Prosty, ale całkiem całkiem wciągający low-budgetowy sci-fi horror. Dobrze sobie radzi z ograniczeniami i są w nim kilka bardzo intensywnych i klaustrofobicznych scen, które naprawdę mnie zaniepokoiły. Szkoda tylko, że w samej historii nie ma zbyt wiele treści poza pełzaniem po rurociągach i innych ciasnych przestrzeniach, i po pewnym czasie może się nieco powtarzać. Gdyby budżet był większy i lepszy scenariusz, to mógłby być prawdziwą ucztą, ale warto zerknąć na niego tak, jak jest, jeśli nie oczekujesz ujrzenia kolejnego „Alien” 😊