
Dziś wieczorem obejrzałem "Dogs". Średnie filmy o zabójczym psie z lat 70-tych. Wykorzystuje wiele tych samych pomysłów, co niektóre z bardziej znanych filmów tego gatunku, ale ostatecznie w niczym nie ma nic oryginalnego ani zapadającego w pamięć w "Dogs". Przechodzi przez wszystkie podstawowe rzeczy, których się spodziewasz, ale żaden z nich nie sprawia, że naprawdę interesuje cię narracja. Jest kilka bardzo intensywnych scen w finale, ale niestety zakończenie wypada blado. Warto obejrzeć, jeśli jesteś wielkim fanem filmów grozy o zwierzętach 😊