
Dziś wieczorem obejrzałem „Wicked City”. Wizualnie oszałamiający i pięknie animowany horror fantasy z dość mglistą fabułą. Nigdy nie byłem największym fanem anime, gdyż niektóre filmy bywają dla mnie za dziwaczne. „Wicked City” nie jest wyjątkiem, ale na szczęście jest też całkiem wciągający, a sam styl wizualny wystarczył, by mnie zainteresować. Pod względem fabuły jest to bardzo przeciętne i jeśli nie jesteś miłośnikiem anime, ten film najprawdopodobniej nie będzie tym, który przekona cię do tego gatunku 😊