
Wieczorem ponownie obejrzałem "Jason X". Dziesiąta część legendarnej sagi "Friday the 13th" to szczera produkcja z kategorii B i 90 minut bezmyślnego, ale całkiem zabawnego bełkotu. Lubisz lub nienawidzisz ironiczne podejście filmów, głupich bohaterów i stereotypową fabułę, ale dla mnie "Jason X" zawsze był dość rozrywkowym doświadczeniem. To zły film, ale w zabawny sposób 😊