
Właśnie oglądałem "Cabin Fever 2: Spring Fever". Zaskakująco wciągający sequel, który dostarcza jeszcze więcej ohydnych obrazów niż oryginał, nie tracąc przy tym swojego skrzywionego poczucia humoru. Reżyser Ti West stał się jednym z moich ulubionych reżyserów horrorów i mimo mało pomysłowej fabuły robi w tym filmie dobrą robotę. To nie jest dokładnie wybitne, ale na szybkie 80 minut rozrywki wystarcza i spełnia swoje zadanie 😊