
Dzisiaj wieczorem obejrzałem "Zero Tolerance". Nudny i bolesnie wtórny kryminalno/akcjonalny thriller. Próbuje na siłę być bardziej poważny i mroczny w swoim tonie, ale nie dorasta do żadnych standardów. Mdła fabuła, słabe sceny akcji, przeciętna realizacja i Zapamiętywalne postacie. Na dodatek; Scott Adkind odgrywa tu bardzo drobną rolę, a jego postać jest całkowicie bezwartościowa dla historii. Unikaj tego ktoś 😊