
Dzisiaj wieczorem obejrzałem "Gideon". Cudownie ciepła, dramatyczno-komediowa opowieść, o której nikt nigdy nie mówi. Nie ma w niej nic wyjątkowo nadzwyczajnego w fabule, ale ma dobrą przesłanie, a postacie są absolutnie urocze. Mocne występy Christophera Lambert, Charltona Hestona i Carrolla O’Connora są bez wątpienia najbardziej zapadającą w pamięć częścią filmu. Mimo że nie osiąga emocjonalnych uniesień, do których dąży, "Gideon" naprawdę wprawił mnie w dobry nastrój. Sprawdź to!😊