
Dziś wieczorem obejrzałem „The Day the World Ended”. To całkiem przeciętne, wyprodukowane na potrzeby telewizji sci-fi horror z 2001 roku. Fabuła w rzeczywistości nie jest połowicznie zła, ale wykonanie wydaje się bardzo pośpieszne i niedopracowane pod każdym względem. Efekty stworów wykonał Dan Winston i szkoda, że nie dają im wystarczająco dużo czasu ekranowego. Pomimo że „The Day the World Ended” nie jest świetnym filmem, myślę, że fajnie byłoby zobaczyć nowoczesną, duż-budgetową remake😊