Zwiń
Kontynuowałem mój wieczór filmowy z "The Terror". Horror z lat 60. w reżyserii Rogera Cormana, który błądzi po epizodowym, nijakim wątku. Boris Karloff i Jack Nicholson są całkiem dobrzy, ale nie ma tu nic, na czym mogliby zbudować swoje postacie 😊