
Właśnie ponownie obejrzałem "X-Men Origins: Wolverine". Nadal mam dużo mieszanych uczuć co do tego filmu. Podoba mi się akcja, Hugh Jackman świetnie gra W列olverine, zobaczenie Gambita na dużym ekranie po raz pierwszy było świetne, a pierwsza połowa historii jest naprawdę solidna. Ale potem jest ten fuckup z Deadpool, nużące zakończenie i drastyczne modyfikacje materiału źródłowego... Jest tyle rzeczy, które mi się podobają, i tyle, które nienawidzę😊