
Dziś wieczorem obejrzałem "Rupture". Całkiem obiecujący thriller sci-fi/horror, który kończy się na tym, że jest to po prostu nudne i bezsensowne oglądanie. Wiodąca kreacja Noomi Rapace jest w rzeczywistości całkiem dobra, ale niestety marnowana przez nielogiczną historię taką jak ta 😊