
Dziś wieczorem obejrzałem "The Relic". Miły i dość niedoceniony film z gatunku creature-feature w reżyserii Petera Hyamsa. Pierwsza godzina trochę się ciągnie, ale pod koniec akcja przyspiesza. Posiada kilka dobrych straszeń, a efekty stworów Stan’a Winstona wyglądają całkiem nieźle. Warto zerknąć 😊