
Dlaczego żółknięcie obudowy SNES jest próbą prawdziwego kolekcjonera
Obróć następne SNES, które znajdziesz na pchlim targu. Jest duża szansa, że górna obudowa i dolna obudowa są w dwóch różnych kolorach – jedna zabarwiająca się na stary margarynę, druga wciąż bliska oryginalnej szarości Nintendo. Ta niezgodność to nie brud i nie tylko uszkodzenie słoneczne. To chemia i najważniejsza rzecz do zrozumienia, zanim kupisz, sprzedasz lub odrestaurujesz sprzęt Super Nintendo.
Dlaczego jedna konsola żółknie na dwa różne odcienie
Obudowa SNES jest z tworzywa ABS zmieszanego z bromowanymi środkami zmniejszającymi palność – rozsądne rozwiązanie z zakresu bezpieczeństwa pożarowego w tamtym czasie, powolna katastrofa kosmetyczna od tamtej pory. Wystawienie tego tworzywa na działanie światła UV i ciepła powoduje rozkład związków bromu, przesuwając powierzchnię od szarości w kierunku żółci, a w gorszych przypadkach w stronę brązu nikotynowego.
Nintendo nie wlali całej konsoli z jednej partii. Górne i dolne połówki często pochodziły z różnych formulacji tworzywa, dlatego tak wiele północnoamerykańskich egzemplarzy SNS-001 starzeje się nierównomiernie – żółty dek ustawiony na bardziej szarej podstawie, podczas gdy fioletowe suwaki zasilania i resetu pozostają upiornie żywe. Te fioletowe części są z zupełnie innego tworzywa i przez kontrast jeszcze bardziej uwydatniają żółknięcie.
Przechowywanie spowalnia proces, ale go nie zatrzymuje. Konsola zapakowana w pudełko w ciemnej szafce żółknie wolniej niż ta, która stała pod słonecznym oknem, ale ciepło i tlen robią swoją dyskretną robotę. Jeśli więc luźna konsola wydaje się niewiarygodnie biała, przyjrzyj się uważniej – prawdopodobnie podziwiasz renowację, a nie szczęście.
Retrobright dzieli kolekcjonerów nie bez powodu
Standardowym remedium jest retrobright: nadtlenek wodoru plus ekspozycja na UV, co odwraca przebarwienia i może sprawić, że zmęczona konsola z pchlego targu wygląda jak z wystawy w ciągu popołudnia. Efekty bywają naprawdę imponujące. To dlaczego niektórzy kolekcjonerzy traktują to słowo jak obelgę?
- Może wrócić. Plastik poddany retrobright często ponownie żółknie z czasem, czasem nierównomiernie, pozostawiając plamy gorsze niż oryginalna patyna.
- Może zostawić blizny. Nieuważne stosowanie powoduje smugi i marmurkowanie, których żadna druga kuracja w pełni nie usuwa.
- Przepisać historię. Konsola poddana zabiegowi przedstawiona jako „jak nowa, zawsze przechowywana w pudełku” to kłamstwo z chemiczną pomocą.
Słuszna postawa: retrobright jest w porządku dla konsoli do grania, kontrowersyjny w przypadku egzemplarza kolekcjonerskiego i niewybaczalny, gdy jest nieujawniony. Jeśli sprzedajesz, wpisz w ogłoszeniu „retrobright” lub „oryginalna patyna” i sfotografuj osobno górną i dolną obudowę, w świetle dziennym. A jeśli chcesz plastiku, który naprawdę nigdy nie widział słońca, po to są fabrycznie zaplombowane egzemplarze – tam płacisz za pewność, nie za połysk.
Trzy konsole noszące tę samą nazwę
„Super Nintendo” to w rzeczywistości trzy maszyny. Japonia dostała Super Famicom w listopadzie 1990 roku – zaokrąglona obudowa, cztery kolorowe przyciski twarzy. Ameryka Północna otrzymała kanciasty, z fioletowymi akcentami SNES w sierpniu 1991 roku, przemodelowany przez projektanta Nintendo Lance’a Barra. Terytoria PAL dostały krzywizny Super Famicoma w 1992 roku pod nazwą SNES, działające z częstotliwością 50 Hz – co oznaczało, że wiele nieoptymalizowanych gier działało zauważalnie wolniej i z czarnymi pasami w porównaniu z ich wersjami NTSC.
Różnica sięga dalej niż obudowa. Kartridże japońskie i PAL mają zaokrąglony kształt; północnoamerykańskie są kanciaste, a chip blokujący CIC kontroluje region oprócz różnicy fizycznej. Nawet nazwy się rozchodzą: europejska wersja demonstracyjna Super FX od Nintendo i Argonauta ukazała się jako Starwing, nie Star Fox, z powodu konfliktu znaków towarowych. Dla kolekcjonerów to zaleta, nie wada – PAL-owski Starwing i NTSC-owy Star Fox to dwa różne artefakty tej samej gry i poważne kolekcje SNES często celowo obejmują egzemplarze z różnych regionów.
Bateria zegara tykająca w twoich ulubionych kartridżach
Większość gier SNES, które zapisują stan – A Link to the Past, Super Metroid, Super Mario World – przechowuje postęp w SRAM zasilanym bateryjnie, zwykle przez ogniwo CR2032 przylutowane do płytki. Te ogniwa mają już kilka dekad. Gdy jedno padnie, gra działa normalnie, ale zapomina wszystko w momencie wyłączenia zasilania.
Wymiana baterii to prosta lutownicza robota i nie dzieli opinii tak jak retrobright – ale ta sama zasada ujawniania informacji ma zastosowanie. Dobre ogłoszenie mówi „zapisy przetestowane i trzymają” lub „bateria nieprzetestowana”, nigdy tylko „działa świetnie”. Niektóre kartridże omijają problem całkowicie: Star Fox nigdy nic nie zapisywał, więc nie ma baterii, która mogłaby paść.
Innym naciskiem na bibliotekę kartridży są repliki. EarthBound, Chrono Trigger i reszta najbardziej pożądanych tytułów są ciągle podrabiane, a nowoczesne repros potrafią oszukać zdjęcie. Twoje zabezpieczenia:
- Sprawdź śruby zabezpieczające Nintendo 3,8 mm – śruby Philipsa na obudowie to czerwony znak ostrzegawczy.
- Zajrzyj na płytkę obwodu przez górny szew kartridża; oryginalne płytki Nintendo wyglądają zupełnie inaczej niż flashowe płytki repro.
- Porównaj połysk etykiety i ostrość druku z kartridżem, o którym wiesz, że jest oryginalny.
Jeśli sprzedawca nie pokaże płytki, to mówi ci wiele.
Oto rzecz, która sprawia, że warto kolekcjonować SNES: jego stan jest czytelny. Plastik zapisuje działanie światła, bateria zapisuje upływ czasu, śruby zapisują ingerencję. Kupuj zgodnie z tym – a gdy wystawiasz na sprzedaż, pozwól, by plastik opowiedział swoją historię. Uczciwie opisana konsola w kolorze bananowej żółci zawsze znajdzie lepszy dom niż podejrzanie biała. A ty – po której jesteś stronie: oryginalna patyna czy nadtlenek?


