Nintendo Game Boy

Jak kupić oryginalnego Game Boya bez ryzyka re-shellowania

Zsuń pokrywę baterii, zanim porozmawiasz o cenie. W oryginalnym Game Boyu – szarym DMG-01 cegle, który Nintendo wysłało w 1989 roku – te cztery styki na baterie powiedzą ci więcej o ostatnich dekadach konsoli niż jakiekolwiek zdjęcie w ogłoszeniu.

Poznawczo, na papierze cegła powinna przegrać. Jej Sharp LR35902 działał w około 4,19 MHz i napędzał ekran 160×144 w czterech odcieniach zgniłej zieleni, podczas gdy Game Gear od Segi i Atari Lynx oferowały kolorowe, podświetlane wyświetlacze. Ale tamci rywale pożerali baterie w jedną sesję; Game Boy działał wieki na czterech AA, w Zachodnich rejonach był sprzedawany z Tetrisem i po cichu wynalazł ideę, że cała biblioteka gier może zmieścić się w kieszeni płaszcza. Kolekcjonowanie przenośnych zaczyna się tutaj.

Od szarej cegły do Play It Loud: naucz się języka obudów

Klasyczna linia wygląda tak. DMG-01 z 1989 roku to archetyp: masywny, matowy szary, pokrętło kontrastu po lewej stronie. W 1995 roku Nintendo poluzowało krawat serii Play It Loud – ta sama elektronika w czerwieni, żółci, zieleni, niebieskim, czerni i przezroczystej obudowie, która pozwalała obserwować działanie płyty. Przezroczyste obudowy nic nie ukrywają, dlatego uczciwe, niezażółkłe egzemplarze są tak satysfakcjonującym znaleziskiem.

Później pojawił się Game Boy Pocket (MGB-001) z 1996 roku: dramatycznie smuklejszy, zasilany dwoma AAA, z ostrzejszym czarno-białym ekranem, który wyeliminował większość duchów obrazu. Trivia kolekcjonerska, która ma znaczenie: najwcześniejsze Pocket wyszły bez diody zasilania, a Nintendo dodało ją w późniejszej rewizji – szybki sposób na datowanie jednostki jak ten czarny Game Boy Pocket. Tylko Japonia dostała Game Boy Light (MGB-101) z 1998 roku, jedynego członka klasycznej rodziny z wbudowanym podświetleniem – zapamiętaj to, będzie ważne później. Linia kurczyła się aż do Game Boy Micro w 2005 roku, ale to monochromatyczne maszyny są prawdziwym domem kolekcjonowania klasycznych Game Boyów.

Pięciominutowy rytuał zanim pójdą pieniądze

Każdy DMG i Pocket zasługuje na tę samą inspekcję, najlepiej z włączoną konsolą i włożoną kartridżem:

  • Paski na ekranie. Przekręć pokrętło kontrastu i obserwuj pionowe ciemne lub brakujące linie – klasyczna przypadłość DMG, spowodowana zawodnymi połączeniami taśmy wzdłuż krawędzi wyświetlacza. Pionowe linie da się słynnie naprawić przez ostrożne podgrzanie tej taśmy; poziome linie to znacznie gorszy znak.
  • Komora baterii. Biały lub zielony nalot na stykach oznacza wyciek alkaliczny. Lekka powierzchniowa korozja schodzi; skorupa, która wdarła się za sprężyny, mogła skierować się w stronę płyty głównej.
  • Dźwięk i pokrętła. Trzeszczące potencjometry głośności i zaskrzypiałe głośniki są częste i możliwe do naprawy – traktuj je jako punkt do negocjacji, nie jako niespodziankę do odkrycia w domu.
  • Luźne kartridże też. Sprawdź złącze krawędziowe pod kątem korozji i etykietę pod kątem odklejenia; luźny kartridż jak ten Aladdin Game Boy cart powinien mieć czyste piny i etykietę leżącą płasko.

Dlaczego martwa bateria guzikowa zmienia znaczenie "działa"

Klasyczne kartridże, które zapisują postęp – The Legend of Zelda: Link's Awakening, Pokémon Red i Blue i im podobne – utrzymują zapis dzięki baterii guzikowej przylutowanej wewnątrz kartridża. Gdy ogniwo w końcu padnie, gra nadal się uruchomi i będzie działać perfekcyjnie. Po prostu zapomina wszystkiego w momencie wyłączenia zasilania.

Dlatego "działa" to na tej platformie spektrum. Pokémon Gold i Silver to skrajny przypadek: ich zegar w grze korzysta z baterii ciągle, więc te ogniwa zwykle umierają wcześniej niż inne. Naprawa to tani swap baterii, ale wymaga otwarcia kartridża – co jest w sprzeczności z każdą deklaracją o fabrycznie nienaruszonym egzemplarzu. Więc zadaj każdemu sprzedawcy jedno pytanie: czy zachowuje save przez noc?

Pułapka re-shellowania: gdy Game Boy wygląda zbyt dobrze

Tu pojawia się znaczenie detalu z Game Boy Light. Żaden DMG, żadna obudowa Play It Loud i żaden Pocket nigdy nie wyszedł z podświetlonym ekranem. Jeśli klasyczny Game Boy świeci – jasno, żywo, nadaje się do grania w ciemnym pokoju – ma zainstalowany nowoczesny mod z panelem IPS. To świetna modernizacja do grania i poważny problem, kiedy jest wyceniany i opisany jako nieodrestaurowany oryginał.

Reprodukcyjne obudowy to cichsza połowa pułapki. Nintendo skręcało te maszyny śrubami typu tri-point, więc śrubokręt krzyżakowy oznacza, że ktoś już w środku był. Sprawdź, czy naklejka z numerem seryjnym na tylnej części istnieje i zużywa się podobnie jak reszta jednostki, i zaufaj palcom: postarzałe oryginalne tworzywo ma miękko wytarty, matowy dotyk, podczas gdy świeże repro obudowy wyglądają jednolicie ostro, z podejrzanie wyraźnym drukiem wokół soczewki. Konsolka z 1989 roku w lepszym stanie wizualnym niż twój telefon zasługuje na pytania, nie oklaski.

To nie czyni modowanych jednostek złoczyńcami – zmodyfikowany IPS-em, z nową obudową DMG to szczerze najprzyjemniejszy sposób na granie w Game Boya dzisiaj. Grzechem nie jest renowacja; grzechem jest ukrycie tego faktu. Kup zmęczonego ocalałego albo kup pięknie odbudowany egzemplarz, ale upewnij się, że cena i opis zgadzają się, który to jest. I gorący wniosek, gratis: poturbiona, w pełni oryginalna cegła z czystą komorą baterii to ta, z której twoja kolekcja będzie wciąż dumna za dwadzieścia lat. Nudny szary znów wygrywa.