


Mam do tego przyznanie się: nigdy nie miałem NES-a za jego czasów. Moi rodzice wierzyli, że systemy gier wideo szkodzą telewizorowi, więc moją jedyną konsolą przez długi czas był Game Boy. A gdy w końcu mogłem mieć jedną, kupiłem sobie SNES-a, choć było to na końcu jego cyklu życia (około ’95). Większość mojej kolekcji NES kupowałem w połowie lat 2000, gdy zaczynała się retro graficzna gorączka, a większość starych gier była wciąż przystępna cenowo (to już na pewno nie jest dzisiaj). Cieszę się, że zebrałem kolekcję w tamtym czasie, bo inaczej nie miałbym już oszczędności! Przy okazji, ta gra to kompilacja pierwszych dwóch Donkey Kongów zaadaptowanych na NES: świetny zestaw.