
Hej wszystkim!!! Przeglądałem internety w Google-owej maszynie i natknąłem się na istnienie tego prawdziwego skarbu, późno lat 90-tych thrillera kryminalnego o nazwie Summer of Sam. Nie miałem pojęcia, że Kino w ogóle zapowiedziało tę premierę, a co dopiero wypuściło ją już teraz, ale widząc to od razu wywołało w mojej tłumionej świadomości, która drzemała przez dekady, świeży impuls. Pamiętam, że widziałem to w kinie i byłem naprawdę poruszony, a także całkiem to polubiłem. Pamiętam, że miało to pewien klimat Davida Fincher’a, ale nie mam pojęcia, czy to wciąż ma sens teraz. Dosłownie minęło 20 lat od kiedy to widziałem, ale ten pierwszy seans wystarczył, by zostawić wrażenie. Jako zapalony maniak prawdziwych kryminałów, nie mogę się doczekać, co mój obecny umysł o tym pomyśli. A wy, co o tym myślicie? Są tu fani Summer of Sam? Jesteście też miłośnikami prawdziwych kryminalnych historii? Porozmawiajmy!