
„NIE MOŻesz OSZUKAĆ ŚMIERCI DWUKROTNIE...💀💀💀” Więc po ponownym obejrzeniu oryginalnego filmu kilka dni wcześniej, postanowiłem, że będę przechodził przez całą serię przez najbliższe dni, ponieważ pierwszy film podobał mi się znacznie bardziej niż pamiętałem. Final Destination 2 świetnie kontynuuje i rozwija to, co w oryginale działało tak dobrze, przy okazji gromadząc całkiem sympatyczną obsadę, kilka fantastycznie krwawych scen zabójstw i ogólne wrażenie posuwania serii do przodu. Myślałem, że obecność jedynego ocalałego, Clear, z pierwszego filmu, nieco odciąża narrację, ale i tak było miło zobaczyć finał. Ogólnie rzecz biorąc, choć podobał mi się oryginał nieco bardziej, to niezwykle solidne następstwo, a scena przepowiedni z udziałem zderzenia ciężarówek jest w tej chwili po prostu ikoniczna. Jak wam wszystkim spodobał się ten film?