
Dobrze, teraz kolejny film z zaległości, tym razem stosunkowo świeży nabytek w formie najnowszego dzieła legendarnego Takashi Miike’a, First Love. Jak wszystkie filmy Miike’a z ostatniej dekady czy około niej, uniknąłem wszelkich spoilrów, szczegółów fabuły czy zwiastunów z tego tytułu, także czytania opisu na odwrocie opakowania 😅😁😎 To jeden z moich ulubionych sposobów oglądania filmów od ikonowych reżyserów takich jak ten. Więc czas zobaczyć, co ten szalony człowiek wymyślił tym razem! A wy co? Widzieliście First Love? Jesteście fanami infamous reżysera? Porozmawiajmy!