
Dobrze, idziemy dalej ku końcowi mojego najnowszego maratonu franczyzowego, mamy następny ekscytujący rozdział w tym przełomowym kinowym majstersztyku... dobra, dobra. Nie mogę nawet żartować. Wow. Ten film to absolutna katastrofa 😅😅😅 Absolutnie okropny w sposób, o jakim nie byłem świadomy, że te gotowe na sprzedaż sequyle z franczyzy mogą być. Co się właściwie stało? Tuż po moim ulubionym jak dotąd w serii, twórcy The Final Destination po prostu postanowili stworzyć filmowy odpowiednik ogromnego, niewygodnego, wybuchowego shitshowu w stronę swoich fanów i serii. Najgorsza historia, najgorsze, nijakie zabójstwa, skandalicznie okropni bohaterowie i występy... ten film ma to wszystko. Jakby wszystkie elementy, które składają się na jednego z najgorszych koszmarów-smieciarzy, których widziałem od wieków. W rzeczywistości miałem problem, żeby to dokończyć, a mimo to dałem radę skończyć Joe Dirt 2, Catwoman i The Toothfairy 2. Słowem... co za katastrofa.Śmierdzący, płonący, ogólnie okropny, piekielny pokaz gówna najwyższej klasy. Serio, kto był tym prowadzącym? To dosłownie wygląda, jakby wyciągnęli przypadkowego faceta z ulicy i dali mu rolę. Uważam się za prawdziwego smakosza złej kinematografii, ale to naprawdę bierze tort i... zgadnij co, to wszystko pieprzy. Nie zaczynaj nawet o 3D. O cholera, to 3D w tym filmie 😦😑😠 Rzadko kiedy nie lubię filmu tak całkowicie i całkowicie jak The Final Destination. Teraz, przechodzimy do piątej, a podobno znacznie lepszej części 😂