
W porządku! Praca na dziś zakończona, na zewnątrz leje jak z cebra, i mam odpowiedni nastrój, by zakończyć mój ostatni maraton z franczyzą Final Destination klasycznym piątym tomem, also a first time watch, Final Destination 5. W czymś, co ogólnie jest niezwykle rzadkim zjawiskiem, zwłaszcza w horrorze, (jak dotąd) ostatni film najwyraźniej wyprowadza serię na jej szczyt, zarówno pod kątem krytycznym, jak i z perspektywy wielu długotrwałych fanów. Dla mnie ciekawostką jest fakt, że minęło prawie dekadę, odkąd pojawił się nowy film w serii, mimo że kończy się tym, co wiele osób uważa za najlepszą część. Po całkowitej katastrofie, którą okazał się poprzedni wpis, to nie będzie trudne zadanie, ale to ja będę osądzał 😎😎😎 No to zaczynamy! A Wy co myślicie? Czy podobał wam się ostatni wysiłek supernatural Death fronted slasher series? Która z waszych ulubionych części? Mógłbym zrobić pełny wpis o całej serii, jeśli nastrój podpowie, więc bądźcie czujni na to w najbliższych dniach. Mam nadzieję, że wszyscy są bezpieczni i zdrowi!