
Dobrze, kontynuujmy mój improwizowany maraton View Askewniverse, mamy mój drugi ulubiony wpis w serii, Mallrats. Zarówno Clerks, jak i ten skarb mają skłonność do walki o pierwsze miejsce w tej serii, ale na ten moment dam lekko przewagę Mallrats. Zawsze byłem niesamowicie nostalgiczny i nie potrafię nawet zacząć opisywać, jak bardzo tęsknię za kulturą galerii handlowych z lat 80. i 90., a z typowym eklektycznym składem odmiennych charakterów, szalonymi wybrykami, kultową atmosferą połowy lat 90., ten tytuł po prostu porusza moje serce i napełnia mnie wyjątkowym rodzajem nostalgicznej radości. Kocham, kocham, KOCHAM ten film!