
Czas na kolejne szybkie obejście się od bieżących wydarzeń; pomyślałem, że zakończę wieczór i weekend krótką podróżą w głąb wspomnień. Ta ponadczasowa, rodzinny klasyk Wes Craven nie wymaga wprowadzenia. To bez wątpienia jeden z najbardziej intensywnych, przerażających, skutecznych filmów grozy swojej ery i bez wątpienia jeden z tych, które zostały ze mną najdłużej. Jestem też ogromnym fanem remake’u i jego sequela, jednym z niewielu odrestaurowanych klasyków obok Friday the 13th i The Evil Dead, które są cholernie bliskie oryginałowi lub czasem nawet lepsze. A wy co myślicie??? Inni fani tego groźnego, małego skarbu grozy z lat 70-tych? Jaki jest wasz ulubiony film Wesa Cravena? kolekcja