
OK, czas na coś trochę innego, trochę szalonego i wesoło niesamowitego! To jeden z tych, o których jestem zaskoczony, że rzadziej słyszę. Mr. Nobody to jeden z ciekawszych i skuteczniejszych niezależnych filmów science fiction z ostatniej dekady lub około niej. Jako film science fiction działa na wielu poziomach, od zwariowanych, wytrąconych idei badających wszechświaty równoległe, podróże w czasie i nieliniowy fabułę, która zawsze trzyma widza w gotowości. Jared Leto w roli głównej jest fantastyczny, ale to, co naprawdę działa i wyróżnia ten film spośród innych, to jak dobrze wszystkie różne linie czasowe ze sobą współgrają, gdy patrzy się na całość. Przede wszystkim to fascynująco unikalne doświadczenie, które trudno spotkać na co dzień! Czy ktoś jeszcze go widział?