
Dobrze, lecimy ponownie! Jak widać, jestem całkiem ogromnym fanem serii Terminator. Podobnie jak wielu innych, moja pierwsza styczność z serią i nadal większość fanów najczęściej wybiera klasykę akcji sci-fi z lat 90., Terminator 2: Dzień sądu. Krótko potem pojawił się klasyczny cyber-slasher oryginalny The Terminator, kolejny absolutny faworyt na zawsze. W przeciwieństwie do wielu, jestem naprawdę ogromnym fanem całej serii, zwłaszcza niedocenianego Terminator Salvation i szalenie krótkotrwałych Sarah Connor Chronicles (MAMY JESZCZE SZANSĘ NA TRZECI SEZON, TO SĄ GODZINY WĘDRÓWKI W CZASIE!!!). Nawet Rise of the Machines i Genisys miały sporo do kochania, patrzone bez kontekstu w zestawieniu z klasycznymi dwoma pierwszymi częściami. Więc ogólnie rzecz biorąc, spodziewam się w pełni cieszyć Dark Fate, a jego miejsce jako bezpośredniego sequela do klasyków jest oczywiście kolejnym ogromnym atutem. Z tego, co słyszałem, pomimo przeciętnej kasy w box office, ci, którzy byli skłonni zaryzykować bycie spalonym przez jądrowe ognie Skynet, całkiem go polubili. Zobaczymy więc, jak to będzie dzisiaj wieczorem. Co myślicie o najnowszym (i na jakiś czas prawdopodobnie ostatnim) wejściu w franczyzę Terminator? Jaki jest wasz ulubiony film w serii? Porozmawiajmy!