
Witajcie wszyscy! Przepraszam za zniknięcie z horyzontu, to były zajęte kilka dni z Super Bowl i kilkoma sprawami osobistymi. Żegnajcie, wszyscy wiedzieliście, że to nadejdzie! Kiedy wróciłem dzisiaj do domu z pracy, czekało na mnie moje zupełnie nowe wydanie 4K Doctor Sleep, kontynuacja klasycznego horroru wszechczasów The Shining w reżyserii Stanleya Kubricka. Podobnie jak w przypadku Blade Runner 2049, kontynuacja jednego z moich, jeśli nie moich ulubionych filmów wszech czasów, moja reakcja na zapowiedź tego filmu była mieszana. Z jednej strony każda kontynuacja klasyka, zwłaszcza tak wiele dekad po premierze, to zawsze ryzykowne, nawet katastrofalne przedsięwzięcie. Z drugiej strony wiadomość, że nad projektem czuwał sam Mike Flanagan, jeden z moich ulubionych obecnie działających twórców, napełniła mnie pełną pewnością. Poza wszelką wątpliwość mogę powiedzieć, że moja pewność opłaciła się. Ten film to absolutne arcydzieło i godne rozwinięcie oryginału. Oczywiście nie dorasta do wysokości swoich poprzedników, ale ten film trafia we wszystkie właściwe tony na wszystkich frontach dla mnie. Niesamowite występy, ponura, wszechobecna atmosferyczna groza, elegancka, przepiękna kinematografia, a oh, te lore! Ta lore była po prostu epicka. Nostalgia, odwołania, naprawdę interesujące postacie... Po prostu uwielbiałem ten film w całej rozpiętości. A wy? Jak podobało wam się Doctor Sleep?