
„Pray For Daylight” Witam wszystkich i życzę miłego piątku! Mam nadzieję, że macie udany tydzień. Jeśli chodzi o mnie, weekend nadszedł oficjalnie i jak zwykle jest bardzo potrzebny. Pomyślałem, że poświęcę chwilę, aby pochwalić się kolejnym epickim, długo wyczekiwanym nabytkiem do skarbca — legendarne drugie dzieło Katheryn Bigelow, neowesternowy horror skarb Near Dark. Jest tu tyle rzeczy, które kocham w tym tragicznie niedocenianym, rzadko oglądanym, rzadko wspominanym filmie. Gra oraz konsekwentnie świetna obsada prowadzą ten stylowy, mroczny, przepięknie sfilmowany, złowieszczo ponury świat wampirów, motocyklistów, krwi i wybuchów krwawej, kinetycznej akcji. Film zręcznie łączy najlepsze elementy kilku gatunków, mieszając je w intrygujące, mrocznie poważne, nieskończenie seksowne doświadczenie, które wciąż wyróżnia się jako wyjątkowe nawet dzisiaj. Występy legendarnego Lance Henrika i zmarłego wielkiego Bill Paxtona to tylko wisienka na tym krwawym cieście z mięsa. Bardzo podekscytowany, że w końcu udało mi się zdobyć ten bardzo trudny do zdobycia film za rozsądną cenę. A wy co myślicie? Jest ktoś z fanów Near Dark?