
„THE DANGER BELOW IS NOW THE DANGER WITHIN...” Dobrze, idziemy dalej, do dyspozycji i na mój osobisty wieczorny seans, mamy podwodny film akcji i horror The Rift, znany również jako Endless Descent. To jeden z ostatnich zalegających filmów „wszystko idzie do piekła pod wodą” wyprodukowanych pod koniec lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, który w końcu trafił do skarbca. Nie oglądałem go jeszcze, ale biorąc pod uwagę, że często porównywano go do innych filmów o podobnej tematyce, takich jak Leviathan, The Abyss, DeepStar Six i tak dalej, na pewno mi się spodoba. Na razie powiedziałbym, że to remis między The Abyss a Leviathan jako mój ulubiony film w tym podgatunku. A wy co myślicie? Czy ktoś z was fanem The Rift? Jaki jest wasz ulubiony podwodny horror/thriller? Pogadajmy!