
Istnieją takie filmy, które są po prostu czystym i całkowitym komfortem, a dla mnie to jeden z fundamentów gatunku. Wiele filmów z udziałem Robina Williamsa trafi na tę listę, ale ten film, podobnie jak Mrs. Doubtfire, stoi na szczycie. Zabawny, sentymentalny, zaskakująco nowatorski i po prostu słodki w każdej kwestii, całkowicie, bez wyjątku – naprawdę nie ma w nim ani jednej rzeczy, której bym nie kochał w tym filmie. Nathan Lane jest tu legendarny, praktycznie robi wokół reszty obsady kółko, włączając Williamsa, ale każdy robi swoją część i chemia między aktorami jest po prostu nie do pobicia. Jeden z moich ulubionych ever komedii. Czy są inni fani?