
Robert Redford to żywy, oddychający, somehow still working absolutny legend ekranowy, i jest dosłownie nic, co mógłby mu udowodnić. To nie znaczy, że nie spróbuje! Od samotnego ocalałego na tonącym statku, przez główną rolę w jednym z najlepszych dotąd filmów MCU, dżentelmena złodzieja banków, po naukowca, który udowodnił istnienie życia po śmierci, prawie nie da się go wyciszyć w tę łagodną noc. To był jeden z moich ulubionych filmów z jego ostatniej serii produkcyjnej, i stoi jako nastrojowe, duchowe przeżycie przetrwania, które niewielu aktorom udałoby się zrealizować. Istnieje powód, dla którego stoi na wysokim miejscu przez sześćdziesiąt lat kariery, a All Is Lost destyluje ten cały dorobek życiowy do swojej podstawowej esencji, i o jak piękna to rzecz!