
Hej wszystkim! Mam nadzieję, jak zawsze, że macie udany tydzień. Gdy rozluźniałem się po kolejnym dniu pracy, w końcu zabrałem się za oglądanie traileru do Train to Busan 2, AKA: Peninsula. Muszę powiedzieć, że, mimo iż naprawdę podobał mi się oryginalny film jako samodzielna epicka opowieść zombie w najlepszym możliwym rodzaju, i będąc bardzo sceptyczny co do potrzeby kontynuacji, faktycznie wydaje się, że uchwycili podobny ton i esencję dla sequela, tylko podkręcone do 11. Po projekcji zacząłem myśleć o innym ulubionym filmie osadzonym na pociągu, postapokaliptycznym klasyku nowej pacyfiki Snowpiercer. Potem przyszło na myśl Source Code, a za nim Transsiberian... i tak dalej i tak dalej! Nie zdawałem sobie z tego sprawy aż do teraz... POCIĄG myśli... ale dosłownie istnieje cały subgatunek znakomitych filmów o pociągach. Jak to możliwe, że wcześniej tego nie dostrzegłem? Mogłem być spóźniony na tę realizację, ale zamierzam niesamowicie pokazać moją epicką kolekcję filmów o pociągach i w najbliższym czasie uzupełnić kilka kluczowych tytułów, które mam brakować. Ulubiony film na bezludnej wyspie, z pistoletem do skroni? To bliska decyzja między Snowpiercer a Train to Busan, ale przyznaję zwycięstwo Snowpiercer 🤘 A wy wszyscy? Jaki jest wasz ulubiony film osadzony na pociągu???