
Cześć, dzień dobry i wesołej soboty dla wszystkich! Kawą o poranku zaparzoną, zaciągam się klimatyzacją na pełny throttle, zasłony blackout zasunięte, a na rozpoczęcie dnia najnowsze odcinki Twilight Zone. Będzie dzisiaj kolejny upalny dzień, choć nie tak zły jak wczoraj, gdy temperatury sięgały połowy 90-ych. To gorąco, nie obchodzi mnie, skąd jesteś! 🔥Pomyślałem, że rozpocznę dzisiejszy maraton filmowy od podkreślenia jednego z skarbów wczorajszych wczesnych świąt, podwodny nadnaturalny horror diament Below. Wyreżyserowany przez Davida Twohy'ego, którego wielu zna jako twórcę postaci Riddick w Pitch Black, to najwyższej klasy przerażająca podwodna doskonałość od początku do końca. Film dzieli podobną miłość do ciemnych, ograniczonych przestrzeni z jego bezpośrednim poprzednikiem, ale zamiast żonglować koncepcją, film w pełni objął mrok i klaustrofobię. To jedna atmosfera, a zaangażowana obsada przekłada na powolny zjazd w stronę mroku, szaleństwa i wszechobecnej paranoi z nadnaturalną chemią. Niewiele osób go pamięta, co jest szkoda, bo oceniam go równać do najlepszych filmów podwodnych. Ma w sobie najlepsze cechy horrorów z domem pełnym duchów, slaszera, wojny i tajemnicy, i choć jest tu wiele mozaikowych elementów, to naprawdę się łączą. Kto jeszcze fanem Below? Jaki jest wasz ulubiony wodny horror? A propos, skoro tu jesteśmy, czy ktoś widział film towarzyszący temu wydaniu, Darkness? Brzmi zabawnie… ale ma również epicko okropne recenzje 😂