
Hej wszystkim! Mam nadzieję, że wszyscy odpoczywają i mają solidny tydzień do tej pory. To była naprawdę bardzo wcześnie shift w pracy, a reszta dnia przede mną na siedzenie i obejrzenie filmu lub trzech. Na pierwszy ogień mamy koreański film o potworze z 2006 roku The Host. Widziałem go po obejrzeniu Mother i Snowpiercer po raz pierwszy i byłem wygłodniały wszystkiego, co związane z Bong Joon-ho. Snowpiercer to jeden z moich ukochanych filmów i od razu byłem podekscytowany, co mógłby zrobić w gatunku filmów o potworach. A jak zawsze, on dostarczył i to nawet więcej. Co naprawdę zauważyłem i pokochałem podczas ponownego obejrzenia, to jak absolutnie specyficzne i unikalne było jego wyczucie nietypowych i dziwnych dynamik rodzinnych już na tym etapie jego kariery. Widzę elementy Parasite prawie na całym filmie już w połowie lat 2000. Mega zabawa. Potwór był paskudny, „akcja” ograniczona, ale skuteczna, naprawdę nie ma ani jednego aspektu The Host, którego bym nie uwielbiał. Nie mogę się doczekać, co Joon-ho wymyśli następnego, ale szczerze mówiąc, mam nadzieję, że to kolejny różnorodny projekt gatunkowy. Naprawdę ma wyjątkowy głos, który sprzyja fantastycznym sytuacjom. A wy co myślicie? Jesteście fanami The Host i/lub Bong Joon-ho? Pogadajmy!